Kawały Antyreligijne
Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią
pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano jak wstanie to idzie do łazienki i sika do wiadra ze słychać na cale mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładna łazienkę z muszla klozetowa, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz.
Na to wstaje trzecie dziecko:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
- Świetnie o to chodzi - przerywa ksiądz-
Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się ... i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy.
-
7/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały Antyreligijne
- Puk! Puk!
- Kto tam?
- Satanista.
- Nie wierzę!
- Jak Boga kocham!
-
5/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały Antyreligijne
(K)atolik próbuje wytłumaczyć (A)teiscie co to jest cud:
K - nooo na przykład jak jakiś człowiek spadnie z 50 m wieży i nic mu się nie stanie.
A - nooo... to jest przypadek.
K - ok a jak on wyjdzie na ta wieżę skoczy i dalej nic się nie stanie?
A - mmmm... to jest szczęście.
K - o rany a jak trzeci raz skoczy z tej wieży i nic??!
A - przyzwyczajenie.
-
8/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały Antyreligijne
Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie...
-
8/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały Antyreligijne
Stoi stara babcia pod kościołem i lamętuje:
-Jezus Maryja, Jezus Maryja...
Wychodzi Jezus z Kościoła i mówi:
-Jak ja mam ryja to ty masz morde!!
-
8/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały Antyreligijne
Leżą sobie dwie zakonnice i patrzą na gwiazdy. Nagle jedna stwierdza.
- Popatrz one świecą i my świecą
-
6/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały Antyreligijne
Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k.... mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten skurwysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!
-
7/10 -
Admin -
Kawały Antyreligijne
Kawały o wariatach
W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak się nazywacie?
- Jak to, nie wie pan?! Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedział?
- Pan Bóg.
Na to odzywa się głos z sąsiedniego łóżka:
- On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
O północy dzwoni wariat do wariata:
- czy to numer 555 555?
- Nie, to numer 55 55 55.
- A,to przepraszam, że pana obudziłam.
- Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonnił...
-
7/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
- Nie umiem pływać ...
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Przychodzi facet do psychiatry i upiera się że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera że umie latać... na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi latać. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
- Jak na anioła stróża to ze mnie niezły skurwysyn
-
7/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Obok pola truskawek był dom WARIATÓW
Nagle wychyla się wariat i widzi rolnika
Wariat woła
-hej ty co robisz?
-Ja nawożę truskawki
-A co to znaczy?
-To znaczy że posypuje truskawki gnojem
-Aaaaa no bo wiesz ja tam posypuje truskawki cukrem.
Ale wiesz ja tam jestem popierdolony!!
-
6/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobić? - mówi jeden.
- Wiem! Ja zapalę latarkę tak żeby światło było nad wodą. Wtedy ty przejdziesz po świetle na drugą stronę...
- Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierdolnięty!... Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
W wariatkowie zrobili test na inteligencje wsrod dwoch wariatow.
Kazali im sie bawic w sklep jeden mial byc sprzedawca a drugi klijentem. Klijent do sprzedawcy.
-poprosze litr chleba
Wariat sprzedawca zaczal sie smiac. Lekarze stwierdzili ze to znak i zapytali go dlaczego sie smieje a on na to:
-bo zapomnial szklanki
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Raz jeden głupi pisał list. Pyta go drugi głupi:
-Do kogo ten list?
-Do mnie.
-A co tam piszesz?
-Nie wiem, bo jeszcze go nie otrzymałem.
-
7/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Idzie dwuch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rekach. Drugi pyta:
-Co masz?
-Lornetke.
-Daj popatrzec!
Pierwszy wklada mu widelce w oczy.
-Nic nie widze!
Pierwszy zaczyna krecic widelcami i mówi:
-Czekaj, podkrece ostrosc!
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Idą trzej wariaci po torach. Nagle jeden mówi do drugiego:
-ale te poręcze nisko
A drugi na to:
-a schody takie kręte
Na co ten ostatni:
-oooooooo, patrzcie winda jedzie.
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Dwóch wariatów dostało kotki. Bawili się nimi świetnie, ale po pewnym czasie napotkali problem: jak je odróżnić. Jeden z wariatów odciął swojemu ogonek. Przez jakiś czas było dobrze, ale drugiemu spodobał się kot bez ogonka i też swojemu uciął. Póżniej pierwszy obciął swojemu przednią prawą łapkę, drugi tak samo. Następnie obciął swojemu drugą łapkę, a drugi tak samo. Obciął tylne nóżki, ale drugiemu wariatowi spodobał się kadłubek kotka i postąpił tak samo. Gdy pierwszy zobaczył, że już nie ma co uciąć, powiedział do drugiego:
- to wiesz co, ja może wezmę tego czarnego, a ty białego.
-
6/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Idzie wariat do kiosku i mowi:
- Poproszę bilet.
- Normalny? - pyta sprzedawca
- Nie, pierdolnięty - odpowiada wariat
-
8/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
Kawały o wariatach
Przychodzi down do downa. Pierwszy się pyta:
- jesteś sam?
na to drugi:
- nie, z zespołem.
-
7/10 -
Admin -
Kawały o wariatach
| 1 ,2 ,3 ,4 ,5 ,6 ,7 ,8 ,9 ,10 ,11 |


Ogólne
Dowcipy