Dowcipy

Przychodzi facet do księgarni:
- Poproszę książkę "Ruch Radzionków mistrzem Polski"
- Fantastyka piętro wyżej proszę!

  • ocena7/10
  • dodal blex
  • kategoria O futbolu
spacer

Złapał wędkarz złotą rybkę. Rybka obiecała spełnić życzenie ale tylko jedno. Wędkarz zastanowił się dobrze i mówi:
- Chcę wiedzieć kiedy umrę.
- O, stary tego to ja ci akurat nie powiem, bo mi nie wolno, ale mogę ci zdradzić, co będziesz robić po śmierci.
- No dobra, mów.
- Będziesz sędzią piłkarskim.
- Co? sędzią? Przecież ja się w ogóle nie znam na piłce.
- No to się szybko ucz, za dwa tygodnie masz pierwszy mecz!

  • ocena7/10
  • dodal blex
  • kategoria O futbolu
spacer


Mecz sezonu: Wisła - Widzew. Nadkomplet widzów. Jeden z mężczyzn nie dopuszcza nikogo na jedno wolne miejsce koło niego.
- Panie daj pan komuś usiąść!
- Nie, pragnę uczcić śmierć mojej żony, która na każdym meczu siedziała tu obok mnie
- Daj pan chociaż usiąść, któremuś z pana dzieci, które stoją obok pana
- To nie są moje dzieci, moje dzieci teraz są na pogrzebie mojej żony

  • ocena7/10
  • dodal blex
  • kategoria O futbolu
spacer

Grają dwie muchy w piłkę nożną w filiżance do kawy... jedna mówi do drugiej:
- Ty się nie opierniczaj, za dwa dni gramy w pucharze!

  • ocena6/10
  • dodal blex
  • kategoria O futbolu
spacer

Piłkarz odpowiada przed komisja dyscyplinarną:
- Z jakiego powodu kopnęliście stopera przeciwników?
- Omyłka, słowo honoru! Myślałem, że to sędzia liniowy!

  • ocena8/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O futbolu
spacer

Czym się Różni Rasiak od kapitana Hook'a?
Tym, że kapitan Hook ma tylko jedną nogę drewnianą

  • ocena8/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O futbolu
spacer

Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach malucha zagaduje mężczyzna siedzący obok:
- Przyszedłeś sam?
- Tak, proszę pana.
- Stać cię było na tak drogi bilet?
- Nie, tata kupił.
- A gdzie jest twój tata?
- W domu, szuka biletu.

  • ocena7/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O futbolu
spacer

Do reprezentacji Polski trafił nowy zawodnik z Afryki. W połowie meczu na MŚ Polska - Niemcy Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką:
– Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, jak piłka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Na te słowa wstał nasz nowy zawodnik, lekko poszarzały i cokolwiek zdenerwowany. Opanował się jednak i odzywa się płynną polszczyzną do trenera Janasa:
– Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce. Mam tu żonę, dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej, niż niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
– Siadaj, ja mówię do Rasiaka.

  • ocena8/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O futbolu
spacer

Nadchodził już poranek, Janosik jednak nie mógł spać, zbyt wiele mysli kłebiło się w jego myśliwskiej głowie.
Stojąc koło tablicy gdzie dzień wcześniej wyrysowywał 13 nowych schematów na mecz z Walią nie mógł powstrzymać się od szelmowskiego uśmiechu. Był z siebie niezmiernie dumny, w końcu kolejny z jego cwanych pomysłów wypalił. Jeszcze raz myslami wybieg do victori nad austryjakami. Żałował jedynie że nie mógł zagrać Mario szmaciany ludzik - Pacynka ale miał już kolejną koncepcje która kołatała mu się po głowie.

- Grzesieeeek !!!! - wydarł się przez cały hol.
w tem z oddali dobiegło dudnienie jakiegoś drewna obijanego o podłogę
za moment w drzwiach sali rozbłysła twarz Grzegorza
- o co chodzi wujku ?
- budz wszystkich bedziem robić odprawę do meczu z tymi walijczykami
i co ty masz znowu na głowie ?
- to nowa fryzura, rzekł Rossi, przeczesując zażelowane włosy do tyłu
od kiedy gram na wyspach musiałem zmienić fryc na angielski bo śmieli się ze mnie że wygladam jak jakiś włoch he.. hee
- dobra nie ważne, zakładaj kapcie bo poobijasz całą posadzkę i biegiem po chłopaków

kwadrans pózniej wszyscy siedzieli już w sali na swoich miejscach, prawie wszyscy...
- gdzie radosław mucharadża ??!! ryknał janosik
- nigdzie nie idzie bo wszystkich by tu pozabijał... a poza tym powiedział że nie musi chodzić bo i tak zagra.. - wyrwał się nie pytany barszczu
- no dobra zmiękł janosik, walnął bramę to mu trochę popuszcze...
- słuchajta, mam nowego pomysła, z wyspiarzami musimy zagrać jeszcze ostrzej niż z tymi autralijczykami, szkoda że nie zagra Arek kosiarz radmomski, ale poradzim sobie
potrzebny będzie mi jakiś chłop na skwał, coś w stylu Pudziana albo podobny - rozejrzał sie po sali, i na gębie pojawil się uśmiech...
- Lewy !!! mordo ty moja !! podejdz no tu do mnie, a wiec tak środek mamy już zaklepany - powiedz Mariuszku z kim chciałbyc zagrać na środku ?
Levandinio rozejrzał się po pokoju ale nigdzie nie dojrzał wypatrywanej czerwonej czupryny
- najbardziej to z mariuszem laleczką ups.. tzn. pacynką.. tfu. kukiełką no ale go nie widze..
- wiem wiem - weschął janosik - tez mi go brakuje... trudno zagrasz z mucharadżą - po odprawie idż i powiedz mu na ucho, tylko nie za głośno żeby się nie obudził
- dobra, to na bramie dudi, w obronie baczek i reszta, pomoc w zasadzie tez ustalona, teraz napad
- aha jeszcze raz chciałem oficjalnie podziękować za ostatni mecz najlepszemu zawodnikowi spotkania, Grzesiek wstań jak do ciebie mówie !!
- ee tam wujku przestań... - machnął ręką Grześ - nie ma za co, robiłem to co umiem najlepiej
- no właśnie chciałem podkreślić wielkie zaangazowanie grzegorza i chciałem żebyście brali z niego przykład, chłopak charował na całym boisku za czterech, zamęczył obrońców którzy nie wiedzieli co się dzieje i kręcili się w koło Grześka zastaniawiając dlaczego tylko raz i to łokciem przez ponad godzinę dotkął piłkę,
- Franek, mam nadzieję że podziękowałeś już Rossiemu, bo tak zajedził obrońców że ty własciwie musiałeś tylko dostawić nogę
- dobra wracam do tematu bo trochę sięm zapędził, no wiec co do składu - ci wyspiarze to wielkie chłopy podtrzebny będzie jakiś wysoki, dobrze zbudowany znający brytyjski futbol zawodnik.. hmm...
- Grzesiek !!! no własnie - jakie to szczeście że to własnie nasza reprezentacja ma takiego snajpera !!
dobra to mamy wszystko ustalone, zagrasz powiedzmy z zurawiem, no a franek ty jesteś zdecydowanie za mały - dam ci słonecznika to usiądziesz sobie na trybunach i poskubiesz.

dobra zbiórka skończona, zmykać do łóżek, - tylko nie budzcie mi machardży !!
- nie, Grześ ty zostań jeszcze na chwile...

  • ocena7/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O futbolu
spacer

Mecz Polska - Brazylia.

Piłkarze Brazylii wchodzą do szatni. Patrzą - a tam
tylko jedna koszulka dla Ronaldinho. No to mówią mu
- Ronaldinho, dobra będziesz grał sam. Reszta drużyny
poszła do pubu na piwo..

Ronaldinho sam bez bramkarza nieźle się spisywał...
Reszta drużyny w pubie po jakimś czasie włączyła
telegazetę żeby zobaczyć jaki wynik - 0:1 dla Brazylii
(34' Ronaldinho) no to się cieszą.. jakiś czas później
patrzą a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak).

Następnego dnia spotykają się z Ronaldinho i mówią:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramkę? Przecież tak
dobrze ci szło...? - No wiecie panowie - odpowiada
Ronaldinho - w 46 minucie dostałem czerwoną kartkę...

  • ocena8/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O futbolu
spacer

Z kim polska Reprezenatcja Spotka się po pierwszych meczach Grupowych ?

Z Kibicami na Okęciu

  • ocena8/10
  • dodal Kisiel
  • kategoria O bacy
spacer

Leci blondynka z małym dzieckiem samolotem. Nagle dziecko zaczyna chodzić po pokładzie i rozrabiać.
Zdenerwowany pasażer mówi do blondynki - proszę pani proszę przypilnować dziecko
- A blondynka na to - Jasiu idź pobaw się na zewnątrz.

  • ocena8/10
  • dodal Łysy
  • kategoria O blondynkach
spacer

Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. Podchodzi jeżyk i pyta:
- Wągierek ?!
- Nie, śrucik...

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O zajączku
spacer

Jeździ bogaty zając po jeziorze motorówką, wszyscy patrzą się na niego. Nagle przychodzi pijany niedźwiedź i mówi:
- A skąd masz??
Zając odpowiada:
- A jak się nie pije to się ma!
Na następny dzień zając jeździ porshem po ulicy wszyscy się patrzą. Nagle znowu przyłazi pijany niedźwiedź i pyta:
- A skąd masz?
Zając odpowiada:
- A jak się nie pije to się ma!
Potem zając lata po niebie helikopterem. Nagle niedźwiedź przelatuje koło niego odrzutowcem. Zając pyta:
- A skąd masz?
A niedźwiedź:
- A jak się zda butelki to się ma!

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O zajączku
spacer

Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach. Przechodzi zajączek. Niedźwiedź go bije jajami, a zajączek płacze i się śmieje. Niedźwiedź go się pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo jeż idzie!!!

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O zajączku
spacer

Na polanie w lesie pasą się krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi:
- Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził. Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek?
Lis wstaje i mówi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź.
- A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15!

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O zajączku
spacer

Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

  • ocena5/10
  • dodal Admin
  • kategoria O zajączku
spacer

Pedał jest w sadzie,
sędzia się go pyta.
Dlaczego zgwałcił pan ta zakonnice?
A homoseksualista na to.
A to nie był Zorro?!

  • ocena7/10
  • dodal Admin
  • kategoria O pedałach
spacer

Wchodzi pedał do meczetu.
O szwedzki stół.

  • ocena6/10
  • dodal Admin
  • kategoria O pedałach
spacer

Przychodzi pedał do sklepu i mówi:
Poproszę serek
Jaki??
Homo...

  • ocena7/10
  • dodal Admin
  • kategoria O pedałach
spacer
1 , 2 , 3 , 4 , 5 , 6 , 7 , 8 , 9 , 10 , 11 , 12 , 13 , 14 , 15 , 16 , 17 , 18 , 19 , 20 , 21 , 22 , 23 , 24 , 25 , 26 , 27 , 28 , 29 , 30 , 31 , 32 , 33 , 34 , 35 , 36 , 37 , 38 , 39 , 40 , 41 , 42 , 43 , 44