Dowcipy O wariatach

Podchodzi nietuzinkowy wariat do automatu z colą, wrzuca monetę, otwiera puszkę, wypija i tak przez kwadrans. Jegomość za nim: - Panie, ja też chcę pić. - Nie ma głupich, ja wciąż wygrywam.

  • ocena7/10
  • dodal atomic
  • kategoria O wariatach
spacer

Spotykają się dwaj wariaci i jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj, umiesz naprawiac auto??
a na to drugi:
- a co to jest??
a na to pierwszy
- kurde ja tez niewiem...

  • ocena6/10
  • dodal _oko_czoko_
  • kategoria O wariatach
spacer

Pesymista na cmentarzu widzi same krzyże,a optymista - plusy!

  • ocena6/10
  • dodal jolek233
  • kategoria O wariatach
spacer

Kowalski siedzi u psychoanalityka na kozetce i mówi:
- Panie doktorze wydaje mi się że u mnie w lodówce ktoś mieszka.
- A dla czego _Pyta lekarz
- Bo żona nosi tam jedzenie!

  • ocena7/10
  • dodal Olga
  • kategoria O wariatach
spacer

Szedł se wariat i puścił cichacza.
Podszedł drugi i powiedział:
Ppprrrrrrrrr...rr!
Drugi odezwał się w te słowa:
Purrr...Purrrr...do naczyń!

  • ocena4/10
  • dodal WARIAT
  • kategoria O wariatach
spacer

wariat pszychodzi do sklepu i mówi wy huje jestescie spszedawcami to czemu ten rachunek jest napisany takimi małymi literami

  • ocena4/10
  • dodal Radek
  • kategoria O wariatach
spacer

Idą lekarze po korytarzu i mówią do jednego, który chodzi z szczoteczką do zębów na smyczy:
- I co nadal twierdzi pan że to pies?
- Panie doktorze przecież to szczoteczka do zębów...
- No widzę że pana stan się poprawił, może pan opuścić nasz szpital.
Po odejściu lekarzy chory mówi tak:
- I widzisz Rex jak ich oszukaliśmy...

  • ocena6/10
  • dodal Olga
  • kategoria O wariatach
spacer

W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak się nazywacie?
- Jak to, nie wie pan?! Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedział?
- Pan Bóg.
Na to odzywa się głos z sąsiedniego łóżka:
- On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

O północy dzwoni wariat do wariata:
- czy to numer 555 555?
- Nie, to numer 55 55 55.
- A,to przepraszam, że pana obudziłam.
- Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonnił...

  • ocena7/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
- Nie umiem pływać ...

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Przychodzi facet do psychiatry i upiera się że umie latać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy, ale klient się upiera że umie latać... na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi latać. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet, że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
- Jak na anioła stróża to ze mnie niezły skurwysyn

  • ocena7/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Obok pola truskawek był dom WARIATÓW
Nagle wychyla się wariat i widzi rolnika
Wariat woła
- hej ty co robisz?
- Ja nawożę truskawki
- A co to znaczy?
- To znaczy że posypuje truskawki gnojem
- Aaaaa no bo wiesz ja tam posypuje truskawki cukrem.
Ale wiesz ja tam jestem popierdolony!!

  • ocena6/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobić? - mówi jeden.
- Wiem! Ja zapalę latarkę tak żeby światło było nad wodą. Wtedy ty przejdziesz po świetle na drugą stronę...
- Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierdolnięty!... Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

W wariatkowie zrobili test na inteligencje wsrod dwoch wariatow.
Kazali im sie bawic w sklep jeden mial byc sprzedawca a drugi klijentem. Klijent do sprzedawcy.
- poprosze litr chleba
Wariat sprzedawca zaczal sie smiac. Lekarze stwierdzili ze to znak i zapytali go dlaczego sie smieje a on na to:
- bo zapomnial szklanki

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Raz jeden głupi pisał list. Pyta go drugi głupi:
- Do kogo ten list?
- Do mnie.
- A co tam piszesz?
- Nie wiem, bo jeszcze go nie otrzymałem.

  • ocena7/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Idzie dwuch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rekach. Drugi pyta:
- Co masz?
- Lornetke.
- Daj popatrzec!
Pierwszy wklada mu widelce w oczy.
- Nic nie widze!
Pierwszy zaczyna krecic widelcami i mówi:
- Czekaj, podkrece ostrosc!

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Idą trzej wariaci po torach. Nagle jeden mówi do drugiego:
- ale te poręcze nisko
A drugi na to:
- a schody takie kręte
Na co ten ostatni:
- oooooooo, patrzcie winda jedzie.

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Dwóch wariatów dostało kotki. Bawili się nimi świetnie, ale po pewnym czasie napotkali problem: jak je odróżnić. Jeden z wariatów odciął swojemu ogonek. Przez jakiś czas było dobrze, ale drugiemu spodobał się kot bez ogonka i też swojemu uciął. Póżniej pierwszy obciął swojemu przednią prawą łapkę, drugi tak samo. Następnie obciął swojemu drugą łapkę, a drugi tak samo. Obciął tylne nóżki, ale drugiemu wariatowi spodobał się kadłubek kotka i postąpił tak samo. Gdy pierwszy zobaczył, że już nie ma co uciąć, powiedział do drugiego:
- to wiesz co, ja może wezmę tego czarnego, a ty białego.

  • ocena6/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Idzie wariat do kiosku i mowi:
- Poproszę bilet.
- Normalny? - pyta sprzedawca
- Nie, pierdolnięty - odpowiada wariat

  • ocena8/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer

Przychodzi down do downa. Pierwszy się pyta:
- jesteś sam?
na to drugi:
- nie, z zespołem.

  • ocena7/10
  • dodal Admin
  • kategoria O wariatach
spacer
1 , 2