| #0.Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jakąś Załatwić: - Pani, nie byłoby dla Jasia jakiej roboty, bo pije chłopak i pije.... - A co Jasiu potrafi? - No murować umie, podstawówkę skończył... - A to mamy: murarz, 4000 na rękę... - Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi...A za mniej coś nie ma? - No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę.... - No ale 3000? To przecież będzie pil i pil... A tak za 600-700 złotych to coś by sie nie znalazło? - 600-700...Hmmm... No niby mam, ale musiałby studia jakieś skończyć. |
| Ocena : 7 |
| Nadesłał: Hondzia |








