| #0.W szpitalu psychiatrycznym, idzie głupek ze szczitką na sznurku i woła: -Pimpek! Aport! Pimpek do nogi! Podchodzi do niego lekarz i mówi: -Ależ panie!To nie jest pies, tylko zwykła szczotka! Chory na to: -Proszę Pana ! Proszę nie obrażać mojego psa! Lekarz odszedł. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Ale pewnego dnia głupi znów szedł ze szczotką,a lekarz do niego podszedł i powiedział: -No i jak ma się pański piesek? Na to głupi: -Ależ panie! Przecie to szczotka! Nie pies!Co pan?Głupi? Lekarz się ucieszył,że głupi już wyzdrowiał i odszedł,a po jego odejściu , głupi powiedział do szczotki: -Pimpek! Ale my go załatwili, no nie?=) |
| Ocena : 5 |
| Nadesłał: Paulinka=) |








