| #0.Idzie sobie Bóg ulicą i zastanawia się co by tu dzisiaj dobrego uczynić. Nagle widzi dwa pomniki. Patrzy na nie i mówi: - Dobra, chłopaki! Macie jeden dzień wolnego i możecie robić co chcecie - Pomniki podziękowały i poszły w krzaki Bóg stoi i czeka aż pomniki wyjdą z krzaków, a tu nic. Następnego ranka pomniki przychodzą do Boga i proszą o jeszcze jeden dzień wolnego. Bóg, jak to Bóg zgodził się. Kolejnego ranka znowu proszą o jeden dzień wolnego i tak przez tydzień. W końcu Władca Niebios tak się zmieszał, ze poszedł sprawdzić co wyuzdane pomniki mogą robić za krzakami. Odsłania krzaki, patrzy a tu jeden pomnik mówi do drugiego: - Teraz moja kolej, żeby obesrac gołębia... |
| Ocena : 6 |
| Nadesłał: Admin |








