| #0.Od wielu lat Jezus szuka po świecie swego ojca... w końcu którejś zimy z nadzieją w sercu zawitał do Betlejem poinformowany, że może tam spotka ojca... Znalazł niedużą stajenkę - wchodzi do środka, patrzy- w głębi siedzi dostojny starzec, z heblem w dłoni, długa siwa broda zwisa mu do pasa... Jezus nie pamięta zbyt dobrze twarzy ojca, ale coś wewnątrz mówi mu, że tym razem się nie myli. Z drżeniem serca zwraca się do starca: -Czy to Ty jesteś Józef ? -Tak... -Jesteś cieślą ? -Tak... Z okrzykiem na ustach Jezus rzuca się ku starcowi: -OJCZE !!! Starzec rozwiera ramiona i ze łzami w oczach wyszeptuje: -PINOKIO !!! |
| Ocena : 7 |
| Nadesłał: Admin |








