| #0.Idzie sobie dwóch górali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubałówce. Przechodzą obok torów kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali Ruskich literek, ale tak im jakoś zajeżdżało alkoholem... Napili się... Poszli później do domów... Rano do jednego z nich dzwoni telefon - Co jest?- mówi baca podnosząc słuchawkę Po drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy: - Baco, sraliście? - pyta ten drugi - Nie. - To niesrajta, bo jo z Londynu dzwonim... |
| Ocena : 8 |
| Nadesłał: Admin |








